Przegrana LKS-u po dramatycznym meczu!!!

 

 

     Piłkarze ręczni z Kęsowa rozegrali kolejne spotkanie w III lidze. Po wygranym meczu z Borowiakiem Czersk kęsowianie pojechali do Kartuz w roli faworyta. Drużyna Cartusii opiera swój skład na młodych mało doświadczonych zawodnikach i wydawało się, że doświadczeni gracze z Kęsowa poradzą sobie z rywalem.

      Pierwsza połowa meczu była dobra w wykonaniu kęsowi an, dobrze funkcjonował atak pozycyjny chociaż na bardzo wąskiej hali w Kartuzach trudno było go rozegrać. Natomiast w obronie drużyna popełniała dużo błędów. Zawodnicy Cartusii wykorzystywali błędy w ustawieniu drużyny gości i z drugiej linii precyzyjnymi rzutami zaskakiwali bramkarzy LKS-u. Bardzo dobre 30 min rozegrał debiutujący w barwach kęsowian Marcin Kowalik który rzucił rywalowi 8 bramek. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 13:14 na korzyść szczypiornistów z Kęsowa.

     Natomiast po drugiej odsłonie meczu można napisać krótko w dwóch słowach „ popis sędziów”. To co wyprawiali na parkiecie w hali sportowej w Kartuzach „Panowie z gwizdkiem” nie powinno mieć miejsca. Ewidentnie na parkiecie było widać, że sędziowie sprzyjali gospodarzom.

 

 

 

 

 

- W naszych poczynaniach pojawiły się nerwy, bo przez większość czasu próbowaliśmy dyskutować z sędziami, a za to dostawaliśmy kary. Nie jedzie się na mecz tyle kilometrów po to, żeby grać ustawione zawody.  Nie przegraliśmy dlatego, że byliśmy gorsi. Jeżeli w III lidze dzieją się takie rzeczy to co tu mówić o wyższych szczeblach rozgrywkowych – powiedział kierownik drużyny Krzysztof Muzioł

      Do 42 min meczu kęsowianie Mimo ciągłych osłabień utrzymywali wynik remisowy. Brak zawodników zadecydowało o tym, że drużyna opadła z sił , a gospodarze to wykorzystali i odskoczyli w 54 min na 7 bramek. Wydawało się, że drużyna z Kęsowa wysoko przegra to spotkanie. Szybko zareagował trener Marek Tyda i wziął przysługujący czas dla drużyny. Zmotywował swoich graczy do walki. Po tej przerwie kęsowianie zaczęli odrabiać straty i zdobyli z rzędu 5 bramek . Wydawało się, że jest szansa wywieźć z Kartuz jakieś punkty. Niestety i tym razem popełniająca przez cały mecz błędy para sędziowska wypaczyła wynik spotkania. Panowie prowadzący te zawody w 58 min zaczęli „jak z rękawa” karać zawodników LKS-u dwu minutowymi karami oraz czerwonymi kartkami.  Doszło do tego, że kęsowianie ostatnie dwie minuty spotkania grali dwoma zawodnikami ( zawodnik + bramkarz ). Trzeba zaznaczyć, że stracili oni w tym czasie tylko jedną bramkę.  Zgromadzona w hali sportowej grupa kibiców oraz sztaby szkoleniowe oby dwóch drużyn widziały pierwszy raz coś takiego. Sędziowie nie panowali nad przebiegiem meczu. 

     Zawody zakończyły się wynikiem 29:26 na korzyść gospodarzy. Należy również zaznaczyć, że para sędziowska po meczu zachowała się karygodnie i lekceważąco w stosunku do trenera i kierownika drużyny z Kęsowa. Zarząd klubu wystosował pismo do władz związku piłki ręcznej odnośnie pracy sędziów w tym meczu oraz ich zachowaniu po spotkaniu.

„Miejmy tylko nadzieję , że na swojej sportowej drodze nie spotkamy już tak nieudolnych sędziów czego Nam i kibicom LKS życzę ‘’ Krzysztof Muzioł kierownik drużyny

 

 

 

 

 

Sponsorzy LKS Kęsowo

Gmina KęsowoGalaVISION

alt

Statystyki

Użytkowników:
2
Artykułów:
85
Odsłon artykułów:
208494